1 / 240 %

Na imprezie, na której prawie nikogo nie znam, po chwili zaczynam rozmawiać z nowymi osobami.

Gdy czekam na coś dłużej, niż to konieczne, rośnie we mnie zniecierpliwienie.

Nawet gdy wokół mnie wybucha zamieszanie, w środku pozostaję spokojny.

Zanim coś oddam, jeszcze kilka razy sprawdzam, czy nie ma tam błędu.

Znajomi mówią o mnie, że potrafię rozweselić całe towarzystwo.

Zdarza mi się wybuchnąć, zanim zdążę przemyśleć słowa.

Odpowiada mi utarty rytm dnia i nie mam potrzeby go zmieniać.

Nieudaną rozmowę odtwarzam sobie w głowie jeszcze długo potem.

Gdy pojawia się spontaniczne wyjście albo wycieczka, wchodzę w to bez długiego zastanawiania się.

Gdy coś sobie postanowię, naciskam tak długo, aż to przeforsuję.

Gdy dwie osoby się pokłócą, zwykle to ja je godzę.

Zauważam drobiazgi i nastroje, które inni przeoczają.

Nawet w zwykły dzień znajduję coś, na co czekam z przyjemnością.

W kłótni zapalam się szybko, ale równie szybko mi przechodzi.

Rzadko podnoszę głos, nawet gdy ktoś ostro się ze mną nie zgadza.

Wolę kilka głębokich relacji niż szerokie grono znajomych.

Monotonna praca w pojedynkę szybko przestaje mnie bawić.

Wolę sam kierować sprawami, niż dostosowywać się do tempa innych.

Kolejka albo opóźnienie nie wytrącają mnie z równowagi - po prostu czekam.

Przeżywam sprawy głębiej, niż to po sobie pokazuję.

Nowinami ze swojego życia od razu z entuzjazmem dzielę się z innymi.

Nie potrafię tak po prostu siedzieć - ciągle muszę coś robić albo załatwiać.

Duże decyzje muszę spokojnie przemyśleć i nie dam się do nich popędzać.

Martwię się także rzeczami, które być może nigdy się nie wydarzą.

Gotowe!

Twoje odpowiedzi są gotowe do analizy.

Zapisać wyniki na e-mail?

Opcjonalne. Służy do zapisania wyników - w każdej chwili możesz do nich wrócić.

Wskazówka: naciśnij 15, aby szybko odpowiedzieć