Bez rejestracji

Sprawdź w 5 minut, jaką masz osobowość i jaki zawód do Ciebie pasuje

Sprawdź w 5 minut, jaką masz osobowość.

Gotowe w kilka minut · 16 testów w jednym miejscu

Gotowe w kilka minut · 16 testów w jednym miejscu

Strona główna / Poradniki / Relacje i komunikacja / Gaslighting: czym jest i jak go rozpoznać
Relacje i komunikacja

Gaslighting: czym jest i jak go rozpoznać

Gaslighting to systematyczne podważanie Twojej percepcji. Poznaj typowe zdania manipulatora, trzy etapy według Stern i sposoby, jak się obronić.

„Mówiłeś wczoraj, że będziesz w domu o szóstej." „Nigdy tego nie powiedziałem. Znowu coś sobie wymyślasz." To nie jest zwykłe nieporozumienie. To gaslighting. A jeśli taką rozmowę odbyłeś już nie raz, prawdopodobnie wiesz, jak głęboko potrafi podkopać pewność siebie.

Skąd wzięło się słowo gaslighting

Nazwa pochodzi od filmu Gaslight z 1944 roku, w Polsce znanego jako „Gasnący płomień". Mąż systematycznie wmawia w nim żonie, że kobieta traci rozum. Między innymi przygasza lampy gazowe w domu, a potem zaprzecza, że światło w ogóle się zmieniło. Ona widzi to, co widzi, ale mąż raz za razem powtarza, że się myli. Krok po kroku zaczyna wątpić we własne zmysły.

Film jest z 1944 roku, ale zachowanie, które opisuje, jest tak stare jak relacje międzyludzkie. Do słownika psychologii termin trafił na dobre dopiero w ostatnich dwóch dekadach. Psychoanalityczka Robin Stern wydała w 2007 roku książkę The Gaslight Effect, w której zdefiniowała gaslighting jako określony wzorzec manipulacji nastawiony na podważanie percepcji ofiary.

Czym gaslighting jest, a czym nie jest

Gaslighting to powtarzalne, celowe podważanie Twojej percepcji, pamięci albo osądu po to, żeby zdobyć nad Tobą kontrolę. Nie jest nim jednorazowa kłótnia. Ani sytuacja, w której dwie osoby po prostu inaczej zapamiętały to samo wydarzenie. To systematyczny wzorzec, w którym jedna osoba konsekwentnie odbiera drugiej zaufanie do własnej rzeczywistości.

W internetowych dyskusjach ginie zwykle jedno ważne rozróżnienie: nie każda różnica zdań to gaslighting. Partner, który mówi „widzę to inaczej", nie jest gaslighterem. Kolega z pracy, który naprawdę nie pamięta, co powiedział na spotkaniu, niekoniecznie Tobą manipuluje. A rodzic z odmiennym poglądem na wychowanie dzieci nie kwestionuje automatycznie Twojej rzeczywistości.

Od zwykłego sporu odróżniają gaslighting trzy rzeczy:

  • Powtarzalność - to nie zdarza się raz na pół roku, tylko wciąż od nowa
  • Intencja - chodzi o podkopanie Twojego zaufania do siebie, nie o pokazanie innej perspektywy
  • Asymetria - myli się, przesadza i źle pamięta zawsze ta sama osoba. Ty.

Jeśli po rozmowie z kimś regularnie czujesz się zdezorientowany i nie masz już pewności, co właściwie widziałeś albo słyszałeś, zatrzymaj się na chwilę i zadaj sobie pytanie: czy problemem naprawdę jest moja pamięć, czy raczej to, co ta osoba mi o niej wmawia?

Zdania, których używają gaslighterzy

Gaslighting ma swój charakterystyczny język. Część z tych zdań brzmi niewinnie do chwili, w której zauważasz, że słyszysz je w kółko, i to zawsze wtedy, kiedy próbujesz nazwać jakiś problem.

Zdanie Co naprawdę robi
„Wymyślasz sobie." Zaprzecza Twojemu doświadczeniu
„Jesteś przewrażliwiony." Przenosi problem z jego zachowania na Twoją reakcję
„To się nigdy nie wydarzyło." Podważa Twoją pamięć
„Zawsze robisz z igły widły." Umniejsza Twoje uczucia
„Nikt inny nie ma z tym problemu." Izoluje Cię w roli „tego trudnego"
„Robię to wyłącznie dla Twojego dobra." Przebiera kontrolę za troskę

Żadne z tych zdań samo w sobie nie jest dowodem gaslightingu. Liczy się kontekst i częstotliwość. Ale jeśli trzy albo cztery z nich słyszysz regularnie od tej samej osoby, to nie jest przypadek.

Trzy etapy gaslightingu według Stern

W swojej książce Robin Stern opisała gaslighting jako proces, który rozwija się stopniowo, w trzech fazach. Rzadko zaczyna się z pełną siłą. Raczej wpełza bokiem.

1. Niedowierzanie: „dziwne, ale pewnie nic takiego"

Na początku wyłapujesz drobne nieścisłości. Partner zaprzecza czemuś, co przecież słyszałeś na własne uszy. Kolega wycofuje się z ustaleń, które zapadły przy Tobie. Czujesz, że coś nie gra, ale tłumaczysz sobie, że pewnie źle zapamiętałeś. Albo że to nie temat na awanturę.

Wciąż masz wtedy swój wewnętrzny kompas. Rejestrujesz sprzeczność. Po prostu decydujesz się ją przemilczeć.

2. Obrona: „muszę udowodnić, że mam rację"

Zaczynasz zbierać dowody. Przewijasz stare wiadomości, szukasz świadków, odtwarzasz w głowie przebieg rozmowy słowo po słowie. Godzinami przekonujesz drugą osobę, jak było naprawdę. I za każdym razem słyszysz zaprzeczenie, zbycie albo kontratak. To Cię wyczerpuje. I dokładnie o to chodzi.

Na tym etapie jeszcze sobie ufasz, tylko że więcej energii wkładasz w przekonywanie kogoś innego niż w cokolwiek poza tym.

3. Depresja: „może rzeczywiście wariuję"

Trzecia faza to moment, w którym gaslighting osiąga swój cel. Przestajesz sobie ufać. Przestajesz walczyć. Przyjmujesz wersję rzeczywistości gaslightera, bo nie masz już siły jej podważać. Czujesz się zdezorientowany, zalękniony i zależny od osoby, która paradoksalnie wydaje się jedyną, która „wie, jak jest naprawdę".

Stern zwraca uwagę, że przejście między etapami może trwać tygodnie, miesiące albo lata. I że większość ludzi orientuje się dopiero w trzeciej fazie. Jeśli w ogóle.

Co gaslighting robi z Twoim zdrowiem psychicznym

Skutki długotrwałego gaslightingu sięgają dużo dalej niż „źle mi się układa w związku". Badanie Sweet (2019), opublikowane w American Sociological Review, pokazało, że gaslighting bezpośrednio odbija się na zdrowiu psychicznym osób, które go doświadczają. Najczęstsze konsekwencje:

  • Przewlekły lęk i stałe poczucie niepewności
  • Epizody depresyjne
  • Utrata pewności siebie i paraliż decyzyjny, nawet w drobiazgach
  • Odruchowe przepraszanie za własne reakcje
  • Wrażenie, że wariujesz albo tracisz kontakt z rzeczywistością

Gaslighting jest tak niszczący dlatego, że atakuje dokładnie to narzędzie, którym normalnie byś się bronił: zaufanie do własnego osądu. To trochę tak, jakby ktoś rozbił Ci kompas, a potem dziwił się, że ciągle błądzisz.

Trzydziestoczteroletnia kobieta opisała to tak: „Przestałam podejmować decyzje. Nawet w sklepie stałam przed półką i nie wiedziałam, czy chcę chleb pszenny, czy razowy. Bo cokolwiek wybrałam, i tak wychodziło źle. To po co się w ogóle wysilać?". Jej historia nie jest niczym wyjątkowym. Po dwóch latach z partnerem, który powtarzał jej, że jest „nieracjonalna" i „histeryczna", przestała ufać własnym odczuciom także w sytuacjach, które nie miały z nim nic wspólnego.

Kto jest bardziej narażony: osobowość i styl przywiązania

Gaslighting może spotkać każdego. Badania sugerują jednak, że pewne cechy osobowości i wzorce przywiązania wyraźnie zwiększają podatność.

Wysoka neurotyczność (jeden z pięciu czynników modelu Wielkiej Piątki) oznacza silniejszą reaktywność emocjonalną i większą skłonność do wątpienia w siebie. Osoby o wysokiej neurotyczności same siebie kwestionują częściej niż inni, a gaslighter to wyczuwa. Nie musi burzyć Twojej pewności siebie od zera. Wystarczy, że popchnie coś, co i tak chwieje się w posadach.

Podobnym czynnikiem ryzyka bywa wysoka ugodowość. Ludzie, którzy naturalnie szukają zgody i unikają starć, chętniej przyjmą cudzą wersję wydarzeń, niż zaryzykują konfrontację.

Jeszcze mocniej niż cechy osobowości działa prawdopodobnie styl przywiązania. John Bowlby i Mary Ainsworth opisali, jak wczesne doświadczenia z opiekunami kształtują nasze oczekiwania wobec bliskich relacji. I to właśnie te wzorce decydują o tym, jak reagujemy na gaslighting.

Osoby o lękowym stylu przywiązania boją się porzucenia i nieustannie szukają u partnera potwierdzenia. Kiedy gaslighter mówi im „jesteś przewrażliwiona", nie odbijają piłeczki. Zastanawiają się, czy to przypadkiem nie prawda. Wolą dopasować własne zachowanie, niż zaryzykować utratę związku. Hazan i Shaver (1987) pokazali, że lękowy styl przywiązania wiąże się ze skłonnością do trwania w niezdrowych relacjach, bo strach przed porzuceniem okazuje się silniejszy niż dyskomfort złego traktowania.

Szczególnie narażone są osoby o zdezorganizowanym stylu przywiązania. W dzieciństwie ich opiekun był jednocześnie źródłem lęku i pocieszenia. Relacja chaotyczna i nieprzewidywalna jest dla nich paradoksalnie „normalna", a gaslighting po prostu odtwarza dynamikę, którą znają od zawsze.

Ciekawi Cię własny styl przywiązania? Krótki test stylu przywiązania pokaże Twoje wyniki na wymiarach lęku i unikania oraz pomoże zrozumieć, dlaczego reagujesz na bliskość tak, a nie inaczej.

Gdzie zdarza się gaslighting

Na hasło „gaslighting" większości ludzi staje przed oczami związek. Tymczasem to zjawisko pojawia się także w zupełnie innych miejscach.

W pracy. Szef, który zleca Ci zadanie na spotkaniu, a tydzień później twierdzi, że nic takiego nie mówił. Kolega, który raz po raz zrzuca na Ciebie swoje wpadki, a na koniec rzuca: „Chyba po prostu źle zrozumiałeś". Badanie Abramson (2014) pokazuje, że gaslighting w miejscu pracy zdarza się częściej, niż większość ludzi przypuszcza, i często pozostaje niewidoczny, bo hierarchia władzy go normalizuje. Trudno powiedzieć „to się nie zgadza", kiedy druga strona decyduje o Twojej premii.

W rodzinie. Rodzice, którzy zaprzeczają temu, co działo się w Twoim dzieciństwie. „Nigdy Cię nie biliśmy." „Miałeś szczęśliwe dzieciństwo, nie wiem, o co masz pretensje." Rodzinny gaslighting boli szczególnie, bo uderza we wspomnienia z czasu, gdy byłeś najbardziej bezbronny.

Wśród przyjaciół. Nawet znajoma, która zawsze mówi „za bardzo to przeżywasz" albo „nie to miałam na myśli", może uprawiać gaslighting, w ogóle nie zdając sobie z tego sprawy. Nie zawsze jest on świadomy i wyrachowany. Czasem to zwyczajnie styl komunikacji wyniesiony z własnego domu.

Jak się chronić

Obrona przed gaslightingiem zaczyna się od jednej rzeczy: zaufania do własnej percepcji. Brzmi prosto, a po miesiącach albo latach podważania jest krokiem najtrudniejszym ze wszystkich.

Nazwij to, co się dzieje

Samo słowo „gaslighting" potrafi zadziałać wyzwalająco. Kiedy masz na coś nazwę, przestaje to być „dziwne uczucie", a staje się rozpoznawalnym wzorcem. Wiele osób opisuje ogromną ulgę w chwili, gdy po raz pierwszy przeczytały definicję gaslightingu. Nie dlatego, że sytuacja nagle zrobiła się przyjemna. Dlatego, że wreszcie wiedziały, że nie wariują.

Zapisuj

Notuj ważne rozmowy, ustalenia i zdarzenia. Data, co się stało, kto co powiedział. Kiedy usłyszysz „to się nigdy nie wydarzyło", będziesz mieć do czego wrócić. Zrzuty ekranu, maile, notatki w telefonie. To nie paranoja, tylko ochrona własnej pamięci. Nie chodzi nawet o to, żeby komukolwiek cokolwiek udowadniać. Chodzi o to, żebyś za pół roku, czytając własne notatki, wiedział, że niczego sobie nie wymyśliłeś.

Rozmawiaj z ludźmi spoza tej relacji

Gaslighting działa najlepiej w izolacji. Kiedy opowiesz o sytuacji przyjaciółce, komuś z rodziny albo terapeucie i zobaczysz reakcję na twarzy tej osoby, zwykle od razu widzisz, co jest normalne, a co nie. Cudza perspektywa jest Twoim testem rzeczywistości.

Przestań przekonywać gaslightera

To wbrew intuicji, ale kluczowe. W drugim etapie potrafisz godzinami udowadniać swoją rację. Gaslighter i tak nie przyjmie Twoich dowodów. Nie dlatego, że są słabe. Dlatego, że jego celem nie jest dotarcie do prawdy, tylko wywołanie w Tobie wątpliwości. Przestań grać w grę, w której nie da się wygrać.

Postaw granicę

„Wiem, co widziałem. Kończę tę rozmowę." Nie musisz nikogo przekonywać. Wystarczy, że zostaniesz przy swojej wersji i odmówisz kręcenia się w kółko. Zdrowa osoba to uszanuje. Gaslighter raczej nie, ale Twoja jasna reakcja rozbija dynamikę, na której mu zależy.

Kiedy szukać profesjonalnej pomocy

Jeśli rozpoznajesz siebie w trzecim etapie, wątpisz we własne zmysły, nie umiesz podjąć decyzji albo żyjesz z przewlekłym lękiem czy depresją, czas porozmawiać ze specjalistą. Nie dlatego, że jesteś słaby. Dlatego, że gaslighting jest formą przemocy psychicznej, a jej skutki zasługują na fachową uwagę.

Terapeuta pomoże Ci oddzielić rzeczywistość od manipulacji, odbudować zaufanie do własnej percepcji i przepracować emocjonalne szkody. Terapia poznawczo-behawioralna (CBT) sprawdza się w pracy ze zniekształconymi przekonaniami, które narastają przy długotrwałym gaslightingu. Terapia schematów bywa pomocna wtedy, gdy gaslighting rezonuje z wzorcami z Twojego dzieciństwa.

Jeśli potrzebujesz wsparcia od razu:

  • Niebieska Linia, pogotowie dla osób doświadczających przemocy domowej: 800 120 002 (bezpłatnie, całodobowo)
  • Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym: 800 70 2222
  • Ogólnopolski Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dorosłych: 116 123

Nie musisz mieć pewności, że Twoja sytuacja jest „wystarczająco poważna". Jeśli wątpisz we własną rzeczywistość i cierpisz z tego powodu, to już jest wystarczająco poważne.

I jeszcze jedno, co być może potrzebujesz usłyszeć: to, co czujesz, jest prawdziwe. Nawet jeśli ktoś uparcie powtarza Ci coś zupełnie innego.

Polecany test

Wypróbuj Styl przywiązania

Dowiedz się więcej o sobie - test jest darmowy, a wyniki otrzymasz od razu.

Rozpocznij test

Więcej artykułów w kategorii Relacje i komunikacja