Bez rejestracji

Sprawdź w 5 minut, jaką masz osobowość i jaki zawód do Ciebie pasuje

Sprawdź w 5 minut, jaką masz osobowość.

Gotowe w kilka minut · 19 testów w jednym miejscu

Gotowe w kilka minut · 19 testów w jednym miejscu

Strona główna / Poradniki / Osobowość i samopoznanie / Ugodowość w HEXACO: co naprawdę mierzy czynnik A
Osobowość i samopoznanie

Ugodowość w HEXACO: co naprawdę mierzy czynnik A

Przebaczanie, łagodność, elastyczność, cierpliwość: jak działa czynnik A w HEXACO, dlaczego gniew jest tu, a nie w neurotyczności, i czym różni się od H.

W środę po południu dowiadujesz się, że kolega wysłał klientowi prezentację, nad którą pracowałeś trzy tygodnie, a twojego nazwiska nie ma w niej nigdzie. Nie zrobił tego celowo. Po prostu mu to umknęło.

Marta czyta wiadomość, unosi brew i odpisuje mu jednym zdaniem: „Następny raz dopisz mnie, proszę.” Po godzinie już o tym nie myśli. Paweł czyta tę samą wiadomość pięć razy, pisze odpowiedź, usuwa ją, pisze ostrzejszą i wysyła z kopią do przełożonego. Trzy miesiące później na zebraniu wspomina, że ten kolega „chętnie przypisuje sobie cudzą pracę”.

Ta sama krzywda, dwie zupełnie różne reakcje. Nie chodzi o to, kto z nich jest wrażliwszy ani kto ma mocniejsze nerwy. Różnica leży na jednej osi charakteru, którą model HEXACO oznacza literą A: ugodowość.

Samo słowo jest mylące. W potocznej mowie znaczy „miły człowiek”, w modelu sześcioczynnikowym mierzy coś znacznie węższego i o wiele precyzyjniejszego. Ugodowość nie mówi nic o tym, jak jesteś towarzyski ani jak chętnie pomagasz. Mówi o tym, co się z tobą dzieje w chwili, gdy ktoś cię skrzywdzi, zawiedzie albo wyprowadzi z równowagi.

Cztery rzeczy pod jednym słowem

Kanadyjscy psycholodzy Michael Ashton i Kibeom Lee, którzy zbudowali model sześcioczynnikowy na podstawie badań leksykalnych osobowości w wielu różnych językach, podzielili ugodowość na cztery węższe składniki. Każdy opisuje inną fazę tego samego zdarzenia: co się dzieje, kiedy trafiasz na człowieka, który nie zachowuje się tak, jak powinien.

Składnik Na co odpowiada Wysoki wynik Niski wynik
Przebaczanie Jak długo trzyma się w tobie uraza? Relacja przetrwa nawet po zawodzie Utracone zaufanie już nie wraca
Łagodność w ocenie innych Jak surowo oceniasz cudze błędy? Błąd to potknięcie, nie cecha charakteru Krytyka wychodzi bez owijania w bawełnę
Elastyczność Ustąpisz, kiedy nie ma zgody? Szukasz kompromisu, zniesiesz cudze warunki Trwasz przy swoim i negocjujesz twardo
Cierpliwość Co się dzieje, kiedy coś cię wkurzy? Zachowujesz spokój nawet pod presją Gniew przychodzi szybko i jest widoczny

Te cztery składniki są ze sobą powiązane, ale się nie zlewają. Możesz szybko przebaczać, a jednocześnie mówić bardzo wprost. Możesz mieć cierpliwość świętego i przy negocjacjach nie odpuścić ani złotówki. Wynik ogólny zawsze więc coś przykrywa i warto wiedzieć, który z tych czterech elementów ciągnie go u ciebie w górę.

Dlaczego gniew nie należy do neurotyczności

Tutaj HEXACO najwyraźniej rozchodzi się z modelem pięcioczynnikowym. Wielka Piątka umieszcza złość i drażliwość pod neurotycznością, czyli w tej samej szufladzie co lęk, wahania nastroju i podatność na stres. Logika jest prosta: złość to nieprzyjemna emocja, negatywne emocje należą do neurotyczności, koniec tematu.

Ashton i Lee rozwiązali ten węzeł. W ich układzie emocjonalność krąży wokół strachu, lęku, potrzeby wsparcia i więzi uczuciowej z bliskimi. Wybuchowość, drażliwość i chęć wyrównania rachunków przeniosły się w inne miejsce: na przeciwny biegun ugodowości. Obie osie są w porównaniu z Wielką Piątką obrócone w inną stronę.

Konsekwencja jest dość nieoczywista. Niska emocjonalność w HEXACO nie znaczy, że jesteś spokojnym człowiekiem, znaczy, że rzadko się boisz. Czy wybuchniesz, gdy ktoś wejdzie ci w słowo, poznasz z A, nie z E. Dwie osoby z identycznym poziomem lęku mogą się potem różnić o całą szerokość skali w tym, jak szybko tracą panowanie nad sobą.

Za tym przesunięciem stoi rozważanie teoretyczne, nie tylko wynik analizy czynnikowej. Ashton i Lee (2007) opisują ugodowość i uczciwość-pokorę jako dwie strony altruizmu odwzajemnionego, czyli gotowości do współpracy z kimś, z kim nie jesteś spokrewniony. Jeden czynnik rozstrzyga, czy ty będziesz wykorzystywać innych. Drugi rozstrzyga, czy zniesiesz to, że ktoś wykorzystuje ciebie. Lęk o własne bezpieczeństwo nie należy do tego równania, on siedzi w emocjonalności razem z sentymentem i przywiązaniem do rodziny.

Dla praktyki wynika z tego jedna użyteczna rzecz. Jeśli szukasz u siebie przyczyny powtarzających się konfliktów, skala lęku ci nie odpowie. Odpowiedź leży w tym, jak długo nosisz w sobie ostatnią krzywdę i jak szybko rośnie ci przy niej ciśnienie.

Wysoka ugodowość z bliska

Wysoki wynik rozpoznasz raczej po tym, co ci się nie zdarza. Z zebrań nie wychodzisz wściekły, otwartych sporów masz w roku kilka, a człowiek, który raz cię zawiódł, dostaje drugą szansę niemal automatycznie. Konflikt cię nie bawi, więc go nie karmisz.

Zespół korzysta na tym więcej, niż zwykle zauważa. Potrafisz pracować z kimś, z kim inni odmawiają rozmowy. Twoja umowa wytrzyma nawet wtedy, gdy druga strona zmienia warunki w trakcie. A informację zwrotną przekazujesz tak, że człowiek bierze ją do siebie, zamiast się zabarykadować.

Ciemna strona jest przewidywalna, a ludzie z wysokim A widzą ją i tak na końcu. Zniesiesz więcej, niż jest zdrowe. Kolega, który regularnie przerzuca na ciebie swoją pracę, trafia na spokojne „jasne, wezmę to” i nie ma najmniejszego powodu, żeby przestać. Cierpliwość, która pozornie nic cię nie kosztuje, działa jak zaproszenie.

Kiedy ostatnio powiedziałeś „nic się nie stało” czemuś, przy czym stało się całkiem dużo? Jeśli konkretna sytuacja przyszła ci do głowy w trzy sekundy, twoje A jest prawdopodobnie powyżej średniej. Przebaczanie nie jest bowiem tym samym co obojętność. Kto przebacza szybko, często po prostu szybko przestaje zajmować się sprawą, a niewypowiedziana uraza wraca potem jako zmęczenie albo cichy dystans, którego druga strona wcale nie rozumie.

Najdroższe wysokie A jest w negocjacjach. Gotowość do kompromisu jest znakomita, gdy chodzi o termin zebrania. Kiedy chodzi o wynagrodzenie, o podział udziałów w firmie albo o to, kto zostaje z dziećmi w weekend, każde ustępstwo kosztuje realne pieniądze i godziny życia.

Niska ugodowość: krytyk, który nie odpuszcza

Opisy niskiego A czyta się jak listę wad, co jest zniekształceniem wynikającym z tego, kto te opisy pisze. Krytyczność, twarde negocjowanie i szybko zapalający się temperament mają w pewnych sytuacjach przewagę, której wysokie A nigdy nie dogoni.

Wykorzystywanie wykryjesz wcześniej. Tam, gdzie ugodowy kolega szuka dla cudzego zachowania usprawiedliwienia, ty zauważasz schemat i nazywasz go na głos. W rozmowie handlowej nie zejdziesz z ceny tylko dlatego, że cisza jest niewygodna. Złą wiadomość powiesz nawet przełożonemu, który nie chce jej słyszeć.

Cenę płacisz na relacjach. Uwaga, którą myślisz rzeczowo, spada jak wyrok na całego człowieka. Spory, które w innym wypadku same by się rozeszły, wleką się, bo żadna strona nie ustąpi pierwsza. A uraza do kogoś z poprzedniej pracy kosztuje cię energię jeszcze pięć lat po tym, jak widziałeś go ostatni raz.

Warto zauważyć, że niskie A samo w sobie nie znaczy bezwzględności. Możesz być twardym negocjatorem i przy tym nikogo nie oszukać. Różnica między „nie dam sobie w kaszę dmuchać” a „wezmę, co się da” leży zupełnie gdzie indziej.

Ugodowość to nie uczciwość-pokora

Te dwa czynniki ludzie mylą najczęściej ze wszystkich sześciu, bo oba opisują coś w rodzaju przyzwoitości. Granica między nimi jest przy tym ostra. Uczciwość-pokora mówi o tym, jak traktujesz ludzi, którzy ci ufają i których mógłbyś wykorzystać. Ugodowość mówi o tym, jak traktujesz ludzi, którzy wykorzystali ciebie.

W czterech kombinacjach wygląda to tak:

  • Wysokie H i wysokie A: nie podłoży ci świni, a przy tym przebacza. Współpraca z nim idzie łatwo, tylko otoczenie zwykle dokłada mu więcej, niż jest w stanie unieść.
  • Wysokie H i niskie A: człowiek fair z ostrym językiem. Ani złotówki ci nie zabierze, ale za błąd zjedzie cię przy wszystkich i zapamięta go.
  • Niskie H i wysokie A: w rozmowie przyjemny, bezkonfliktowy, uśmiechnięty. Regułę i tak obejdzie, kiedy akurat nikt nie patrzy. Tę kombinację otoczenie ocenia najgorzej.
  • Niskie H i niskie A: konfrontacyjny i gotowy grać poza regułami. Za to przynajmniej od początku widać, na czym stoisz.

Trzecia kombinacja jest w praktyce najbardziej nieprzyjemna. Przyjemne zachowanie nie mówi o uczciwości prawie nic. Kandydat, który na rozmowie się uśmiecha, zgadza się i nie kłóci, pokazuje ci swoje A. Czy przypisałby sobie cudze zasługi albo zawyżył fakturę, po tej cechie nie poznasz, i właśnie dlatego HEXACO dodaje uczciwość-pokorę jako osobny czynnik.

Kiedy w parze spotyka się wysokie i niskie A

Różnica w ugodowości należy do najczęstszych źródeł długotrwałych zgrzytów, niezależnie od tego, czy chodzi o tandem zawodowy, czy o związek. Obie strony widzą bowiem konflikt jako zupełnie inną rzecz: dla jednej to konieczna konserwacja, dla drugiej niepotrzebna szkoda.

Ewa i Rafał prowadzą razem małą agencję. Kiedy pojawia się problem z dostawcą, Rafał podnosi słuchawkę i po dwóch minutach słychać go przez całe biuro. Ewa następnego dnia nadrabia to po nim, żeby relacja nie została spalona na dobre. Rafał wynosi z tego przekonanie, że Ewa nie umie bronić ich interesów. Ewa wynosi przekonanie, że Rafał pali mosty, przez które za rok trzeba będzie przejść.

Oboje mają część racji i żadne z nich nie przerobi drugiego. Zmienić da się jedynie podział ról: pierwszy kontakt prowadzi Ewa, twardą fazę negocjacji przejmuje Rafał, a obie cechy pracują wtedy dla firmy zamiast przeciw sobie. Działa to dopóty, dopóki każde trzyma się swojego odcinka. Gdy tylko Rafał wchodzi w pierwszy kontakt, jesteśmy z powrotem na starcie.

Para, w której oboje mają wysokie A, wygląda z zewnątrz jak idealna zgoda i ma własną słabość. Rozbieżność nie zostaje nazwana, ustępstwa idą z obu stron, a po roku okazuje się, że żadne z nich nie robi tego, czego chciało. Dwa niskie A z kolei rozwiązują wszystko od razu i na głos. Bywa to wyczerpujące, po cichu jednak rzadko cokolwiek się u nich odkłada.

Gdzie na tej osi stoisz ty

Samoocena zawodzi przy ugodowości w specyficzny sposób. Oceniamy się według swoich intencji, podczas gdy otoczenie widzi nas według zachowania. Człowiek, który w duchu wściekle się gotuje, a na zewnątrz milczy, czuje się jak wulkan, choć jego koledzy opisują go jako najspokojniejszą osobę na piętrze. I odwrotnie: kto rzuci ostrą uwagę i po pięciu minutach o niej zapomni, bywa zaskoczony, jak długo inni noszą ją w głowie.

Nasz test HEXACO ma 60 pytań i zajmuje około ośmiu minut. Ugodowość dostajesz w nim w kontekście pozostałych pięciu czynników, bo samo A czyta się źle: ta sama liczba znaczy co innego u człowieka z wysoką uczciwością-pokorą i co innego u tego z niską. Porównanie z innymi jest orientacyjne, nie jest diagnozą.

Spróbuj do tego na dwa tygodnie jednej prostej rzeczy. Za każdym razem, gdy ktoś cię zdenerwuje, zapisz datę i jedno zdanie o tym, co się stało. Nic więcej, żadnych ocen, żadnych analiz. Po czternastu dniach spójrz na dwie liczby: ile zapisów zebrałeś i przy ilu z nich po paru dniach nadal przypominasz sobie, co cię właściwie wkurzyło. Pierwsza liczba mówi o cierpliwości, druga o przebaczaniu. A jeśli kartka została pusta, warto się zastanowić, czy naprawdę nic cię nie zdenerwowało, czy tylko nie pozwoliłeś sobie tego zapisać.

Polecany test

Wypróbuj Test osobowości HEXACO

Dowiedz się więcej o sobie - test jest darmowy, a wyniki otrzymasz od razu.

Rozpocznij test

Więcej artykułów w kategorii Osobowość i samopoznanie