Bez rejestracji

Sprawdź w 5 minut, jaką masz osobowość i jaki zawód do Ciebie pasuje

Sprawdź w 5 minut, jaką masz osobowość.

Gotowe w kilka minut · 24 testy w jednym miejscu

Gotowe w kilka minut · 24 testy w jednym miejscu

Strona główna / Poradniki / Kariera i zawód / Jak wybrać szkołę średnią: liceum czy technikum? Test
Kariera i zawód

Jak wybrać szkołę średnią: liceum czy technikum? Test

Liceum, technikum czy szkoła branżowa? Jak wybrać szkołę średnią po zainteresowaniach ósmoklasisty, co pokaże test i jak rodzic ma pytać, nie decydować.

Mateusz ma na biurku informatory trzech szkół i do każdej inny powód. Liceum chce mama Agnieszka, bo podobno niczego nie zamyka. Technikum mechatroniczne polecił kolega z drużyny piłkarskiej. Do szkoły gastronomicznej poszedłby on sam, tylko jeszcze nikomu tego nie powiedział.

Ma czternaście lat, w maju pisze egzamin ósmoklasisty i w tym samym czasie składa wniosek o przyjęcie. W domu rozmawia się o tym co drugi wieczór. Nikt w rodzinie nie umie jednak powiedzieć, co Mateusza naprawdę ciekawi, bo przez całą podstawówkę nikt go o to porządnie nie zapytał. Pytano go, gdzie składa papiery.

Na tym polega cała różnica między dobrze i źle wybraną szkołą średnią. Nie między liceum a szkołą branżową, tylko między pytaniem „gdzie” a pytaniem „co”.

Liceum czy technikum? Najpierw kierunek, potem szkoła

Pytanie „liceum czy technikum” wygląda na pierwszą decyzję. W rzeczywistości jest dopiero drugą. Wcześniej trzeba rozstrzygnąć coś innego: czy dziecko chce jeszcze kilka lat uczyć się wszystkiego po trochu, czy już teraz zacząć uczyć się konkretnego zawodu.

Liceum ogólnokształcące nie jest wyborem zawodu. Jest odroczeniem tej decyzji o cztery lata. Dla jednych to świetny układ, dla innych stracony czas. Różnica między ścieżkami nie leży w prestiżu, tylko w tym, kiedy zapada decyzja o kierunku.

  • Liceum ogólnokształcące trwa cztery lata i kończy się maturą. Daje szeroką podstawę i najprostszą drogę na studia. Pasuje dziecku, które potrafi uczyć się także tego, co go akurat nie wciąga, i jeszcze nic konkretnego go nie ciągnie. Uwaga: w liceum wybiera się klasę z rozszerzeniami, więc jakiś kierunek pada już przy wniosku.
  • Technikum trwa pięć lat i łączy dwie rzeczy: zawód z egzaminami zawodowymi i maturę, więc studia zostają otwarte. Tu mieszczą się technika informatyczne, mechaniczne, ekonomiczne, gastronomiczne, hotelarskie czy budowlane.
  • Szkoła branżowa I stopnia prowadzi prosto do fachu w trzy lata. Kto wie, że chce pracować rękami, szybciej zaczyna w zawodzie. Maturę można zdobyć później w branżowej szkole II stopnia albo w liceum dla dorosłych, ale uczciwie trzeba przyznać, że powrót do nauki po kilku latach pracy bywa trudniejszy, niż brzmi w wieku piętnastu lat.

Pytanie dla rodziny nie brzmi więc, która szkoła jest lepsza, tylko czy dziecko coś w tej chwili ciągnie. Jeśli nie, liceum ma sens, najlepiej z rozszerzeniami, które niczego jeszcze nie przesądzają. Jeśli ciągnie, szkoda czekać cztery lata tylko dlatego, że „tak się robi”.

Sześć typów zainteresowań i szkoły, do których prowadzą

Psycholog John Holland przedstawił w 1959 roku pomysł, na którym do dziś stoi większość doradztwa zawodowego: ludzie wybierają środowisko zgodne ze swoimi zainteresowaniami i w takim środowisku lepiej sobie radzą. W późniejszej wersji modelu z 1997 roku typów jest sześć: realistyczny (R), badawczy (I), artystyczny (A), społeczny (S), przedsiębiorczy (E) i konwencjonalny (C).

Nikt nie jest jedną literą. Dlatego wynik zapisuje się jako trójkę i dopiero kombinacja coś mówi: typ realistyczny z artystycznym prowadzi gdzie indziej niż z konwencjonalnym, choć obaj lubią pracować rękami.

Typ zainteresowań Jak to wygląda u ósmoklasisty Dokąd prowadzi po podstawówce
Realistyczny (R) Rozkręca rower, naprawia rzeczy w domu, buduje, chce być na dworze. Woli pokazać, niż tłumaczyć. Technikum mechaniczne, mechatroniczne, elektryczne, budowlane, rolnicze; branżowe: mechanik pojazdów, elektryk, stolarz.
Badawczy (I) Pyta „dlaczego”, grzebie w tym, co inni biorą za oczywiste, doczytuje sam. Liceum z rozszerzoną matematyką i fizyką albo biologią i chemią, technikum informatyczne, programistyczne, analityczne.
Artystyczny (A) Rysuje, nagrywa, gra, pisze. Zadanie, w którym wszystko jest z góry ustalone, niezawodnie go gasi. Liceum sztuk plastycznych lub szkoła muzyczna II stopnia, technik grafiki i poligrafii cyfrowej, klasy humanistyczne i dziennikarskie.
Społeczny (S) Pilnuje młodszego rodzeństwa, gasi kłótnie w paczce, tłumaczy kolegom lekcje. Ludzie go raczej ładują, niż męczą. Klasy biologiczno-chemiczne pod kierunki medyczne, klasy psychologiczne i pedagogiczne, zawody usługowe z klientem.
Przedsiębiorczy (E) Zorganizuje turniej, sprzeda, dogada się, prowadzi grupę. Występ przed klasą go nie paraliżuje. Technik hotelarstwa, technik organizacji turystyki, technik handlowiec, liceum z rozszerzeniem z geografii lub WOS-u.
Konwencjonalny (C) Ma porządek w zeszytach, lubi systemy i zestawienia, chce jasnego polecenia. Technik ekonomista, technik rachunkowości, technik logistyk, technik administracji.

Tabela to zgrubna mapa, nie przydział. Większość zawodów potrzebuje kilku liter naraz: kucharz to w dużej części typ realistyczny, ale bez odrobiny artystycznego i przedsiębiorczego trudno mu się utrzymać w profesjonalnej kuchni.

Jedna rzecz działa przy tym na korzyść rodziców bardziej, niż się spodziewają. Low, Yoon, Roberts i Rounds zebrali w 2005 roku dziesiątki badań nad tym, jak zmieniają się zainteresowania zawodowe, i wyszło im, że są zaskakująco stałe już u nastolatków, a między osiemnastym a dwudziestym drugim rokiem życia niemal całkiem się utrwalają. Piętnastolatek zmienia poglądy, muzykę i paczkę co miesiąc, ale to, co lubi robić, należy do najtrwalszych rzeczy, jakie o nim wiadomo.

Jak z trzech liter dojść do konkretnych zawodów, opisuje poradnik o tym, jak wybrać zawód. Do wyboru szkoły średniej wystarczy grubsze rozróżnienie: sześć kierunków i szkoły, które do nich prowadzą.

Jak czytać zainteresowania ósmoklasisty

Najczęstszy błąd to czytanie zainteresowań ze świadectwa. Oceny mówią, jak dziecko radzi sobie ze szkolnymi wymaganiami, czyli całkiem dobrze przewidują punkty w rekrutacji. O tym, co będzie je ciekawić przez osiem godzin dziennie, nie mówią prawie nic.

Zdradliwy bywa też inny nawyk: traktowanie najlepszego przedmiotu jak rekomendacji. Szóstka z chemii często mówi więcej o nauczycielce chemii niż o samej chemii. Spróbuj zapytać inaczej: gdyby tego przedmiotu uczył ktoś inny i nie było z niego ocen, czy Twój syn albo córka dalej by się nim zajmowali?

Bardziej użyteczne informacje leżą poza szkołą. Warto obserwować, co dziecko robi z własnej woli:

  • Czym zajmuje się w weekend, kiedy nikt nic nie zadał i nikt nie patrzy.
  • O czym zaczyna mówić samo i nie da się go zatrzymać.
  • Co doprowadza do końca. Rozgrzebanych rzeczy każdy ma sporo, skończone są rzadsze.
  • Co robi dla innych za darmo: montuje kolegom filmiki, naprawia rowery, organizuje wyjście, pomaga w lekcjach.
  • Przy czym ostatnio zapomniało o czasie.

Kiedy Twoje dziecko ostatnio spędziło dwie godziny bez przerwy nad czymś, o co nikt go nie prosił? I co to było? Ta odpowiedź jest dla wyboru szkoły cenniejsza niż średnia na półrocze.

Myli się też inna para: zainteresowanie i wynik. To, że coś dziecko ciekawi, nie znaczy, że od razu będzie w tym dobre. Nye, Su, Rounds i Drasgow podsumowali w 2012 roku dane o związku zainteresowań z wynikami i wyszedł im związek umiarkowany, wyraźniejszy za to przy tym, czy człowiek w danej dziedzinie zostaje. Wybierasz więc przede wszystkim kierunek, przy którym dziecko wytrwa, a nie ten, w którym najszybciej będzie najlepsze.

Test przed wnioskiem: co pokaże, a czego nie

O zainteresowaniach da się w domu rozmawiać długo, a i tak skończy się na zdaniu „lubię normalne rzeczy”. Test ma nad rozmową w kuchni jedną przewagę: pyta o konkretne czynności.

Zanim w domu wybuchnie kłótnia o liceum, warto odpowiedzieć na inne pytanie: co właściwie lubię robić? Do tego służy darmowy test predyspozycji zawodowych. Przy każdej czynności zaznaczasz na skali, jak bardzo by Cię ciekawiła, a całość zajmuje kilka minut. Po odblokowaniu wyniku dostajesz trzyliterowy kod Hollanda i przegląd zawodów, w których dobrze odnajdują się ludzie o podobnym profilu. Niech wypełni go każdy osobno, rodzic też; porównanie dwóch wyników przy jednym stole bywa ciekawsze niż same trzy litery.

Wynik to mapa, nie wyrok. Jego największą wartością nie jest lista zawodów, tylko wspólny język: zamiast „chcę do liceum” rozmawia się o tym, czy dziecko ciągnie bardziej do rzeczy, do ludzi czy do systemów.

Równie ważne jest to, czego test nie pokaże. Nie powie, czy dziecko ma do kierunku zdolności, ile punktów potrzeba do wybranej szkoły ani jak będzie wyglądał rynek pracy za dziesięć lat. A płaski wynik, w którym żadna litera wyraźnie nie prowadzi, jest w wieku czternastu lat normalny: znaczy, że dziecko spróbowało jeszcze niewielu rzeczy, a nie że nie ma zainteresowań.

Najlepszy moment to jesień ósmej klasy: dość wcześnie, żeby zdążyć na dni otwarte i targi edukacyjne, i dość późno, żeby wynik nie był oderwany od decyzji. Można go spokojnie powtórzyć po roku, zmiany w kolejności liter same w sobie są informacją. Co dokładnie test mierzy u czternastolatków i jak pracować z wynikiem w domu i u szkolnego doradcy zawodowego, opisuje poradnik o tym, jak działa test predyspozycji zawodowych.

Rola rodziców: pytać, nie decydować

Dietrich i Kracke obserwowali w 2009 roku nastolatków i ich rodziców przy wyborze zawodu i wyróżnili trzy sposoby, w jakie rodzina się angażuje. Wsparcie oznacza, że rodzic pyta, szuka informacji i zostawia decyzję dziecku. Ingerencja oznacza, że decyduje za nie, a brak zaangażowania, że omija temat. Lepiej radzili sobie tylko nastolatkowie z pierwszej grupy; ingerencja i obojętność szły w parze z tym, że dziecko w wyborze utykało.

W praktyce chodzi o to, by zamienić zdania na pytania. Te trzy działają lepiej niż inne:

  1. Co w ostatni weekend zajęło Ci najwięcej czasu, chociaż nikt Cię o to nie prosił?
  2. Gdyby moje zdanie zupełnie się nie liczyło, do jakiej szkoły trafiłby Twój wniosek?
  3. Co konkretnie robi się w tej szkole we wtorek o dziesiątej rano?

Najbardziej przydaje się to ostatnie. Szkoły wybiera się po nazwach profili i wyobrażeniach o przyszłości, a żyje się w zwykłych wtorkowych przedpołudniach. Kto nie potrafi sobie wyobrazić, co będzie się tam działo przez cały dzień, nie wie jeszcze nic o kierunku, i lepiej przekonać się o tym teraz niż we wrześniu.

A jeśli dziecko chce czegoś innego niż Ty? Oddziel obawę od gustu. „Nie podoba mi się to” i „boję się, że się z tego nie utrzyma” to dwie różne sprawy, a rozmawiać da się tylko o tej drugiej. Nazwij obawę konkretnie, sprawdźcie razem, jak wygląda praca w tej branży, i daj dziecku odpowiedzieć. Brak zaufania wypowiedziany jak fakt, czyli zdanie w rodzaju „nic z tego nie będzie”, zapisuje się głęboko, a dziecko i tak pójdzie swoją drogą, tylko z tym kamieniem w plecaku.

Kalendarz od jesieni do rekrutacji

Wybór szkoły średniej to przede wszystkim kwestia kolejności kroków. Jeśli jesień zostanie dobrze wykorzystana, maj nie musi być nerwowy.

  • Jesień ósmej klasy: test i rozmowa w domu, zajęcia z doradztwa zawodowego w szkole, pierwsze informatory.
  • Zima i wczesna wiosna: dni otwarte i targi edukacyjne. Najlepiej trzy szkoły i to nie trzy takie same, tylko po jednej z każdego kierunku, który wchodzi w grę. W razie wątpliwości bezpłatnie pomaga też publiczna poradnia psychologiczno-pedagogiczna.
  • Maj: egzamin ósmoklasisty (w 2027 roku 10, 11 i 12 maja) i zwykle w tym samym okresie elektroniczny wniosek. Ustawowo można wybrać do trzech szkół, choć powiat lub miasto często dopuszcza więcej. Kolejność wpisuje się według tego, na której szkole dziecku zależy najbardziej, a nie według szacowanych szans.
  • Lipiec: wyniki egzaminu (w 2027 roku 6 lipca), listy przyjętych, potwierdzenie woli przyjęcia oryginałami dokumentów, ewentualnie rekrutacja uzupełniająca.

Dokładne terminy rekrutacji ustala kurator oświaty osobno dla każdego województwa, więc sprawdź je na stronie swojego kuratorium. Liczą się punkty za egzamin ósmoklasisty i za świadectwo, czyli oceny z wybranych przedmiotów, osiągnięcia i wolontariat.

Na dniach otwartych warto rozmawiać z uczniami, nie tylko z nauczycielami. Dobre pytanie brzmi: co robiliście w zeszłym tygodniu w pracowni albo na praktykach? Odpowiedź „nic specjalnego, były zastępstwa” też jest odpowiedzią i jest warta więcej niż prezentacja na auli.

Dwie szkoły o różnych kierunkach mają przy tym większy sens niż dwie prawie identyczne obok siebie. Jeśli w domu wciąż wahacie się między dwoma kierunkami, uczciwiej jest przyznać to także we wniosku. A jeśli liceum wygrywa, przy wyborze rozszerzeń przyda się wiedza o tym, jaki kierunek studiów wybrać, bo to one zdecydują o punktach na studia.

Gdy się nie uda albo dziecko zmieni zdanie

Decyzja w wieku piętnastu lat wygląda z zewnątrz jak brama, przez którą przechodzi się raz w życiu. Ten budynek ma jednak więcej wejść, a między piętrami da się chodzić. Istnieje rekrutacja uzupełniająca. Zmiana szkoły po pierwszym semestrze albo po pierwszej klasie to zwykła sprawa, choć trzeba nadrobić różnice programowe. Po szkole branżowej da się zdobyć maturę, po technikum iść na studia.

Zły wybór zwykle wychodzi dość szybko, najczęściej w ciągu roku. Nie po jednej słabej ocenie ani po niechęci w poniedziałek rano, tę ma każdy. Sygnałem jest to, że dziecko mówi o szkole tylko źle, nie potrafi wymienić niczego, co je tam ciekawi, i trwa to miesiącami. Wtedy warto wrócić do tematu, zamiast czekać na maturę jak na karę.

Mateusz w końcu wypełnił test z Agnieszką przy kuchennym stole, każde osobno. Na pierwszym miejscu wyszedł mu typ realistyczny, na drugim przedsiębiorczy, na trzecim artystyczny. Agnieszka miała własny kod, przesunięty o dwie litery, i pierwszy raz tej jesieni zrozumiała, czemu syn w jej propozycjach nie widzi nic kuszącego. Wniosek się zmienił: na pierwszym miejscu technikum gastronomiczne, na drugim mechatroniczne. Kierunek został ten, o którym Mateusz milczał miesiącami, tylko doszła do niego matura.

Polecany test

Wypróbuj Test osobowości

Czy wykonujesz pracę, która do Ciebie pasuje? Odkryj swój profil zawodowy i znajdź zawód, w którym zabłyśniesz.

Rozpocznij test

Więcej artykułów w kategorii Kariera i zawód

Wybierz język

Otworzymy tę stronę w wybranym języku. Jeśli nie jest jeszcze przetłumaczona, trafisz na stronę główną.

Używamy plików cookie

Niezbędne pliki cookie odpowiadają za logowanie i płatności. Za Twoją zgodą mierzymy też ruch na stronie, aby wiedzieć, co ulepszyć. Polityka prywatności