Bez rejestracji

Sprawdź w 5 minut, jaką masz osobowość i jaki zawód do Ciebie pasuje

Sprawdź w 5 minut, jaką masz osobowość.

Gotowe w kilka minut · 24 testy w jednym miejscu

Gotowe w kilka minut · 24 testy w jednym miejscu

Strona główna / Poradniki / Psychologia i dobrostan / Wysokie IQ od ilu? Progi, centyle i jak sprawdzić swoje IQ
Psychologia i dobrostan

Wysokie IQ od ilu? Progi, centyle i jak sprawdzić swoje IQ

Wysokie IQ od ilu? Ponadprzeciętne od 115, wysokie od 130. Co znaczą centyle, dlaczego listy oznak wysokiego IQ to mit i jak sprawdzić swoje.

Tomasz w czwartek wieczorem otworzył listę zatytułowaną „12 oznak wysokiej inteligencji”. Zgadzało się jedenaście. Chodzi spać długo po północy, na biurku ma bałagan, w którym tylko on się orientuje, na zebraniach milczy, a potem rzuca jedno zdanie, nad niedokończoną robotą mówi do siebie na głos, a od dziecka pyta o rzeczy, na które przy stole nikt nie zna odpowiedzi.

Dwunasty punkt brzmiał: wynik testu. Tego Tomasz w wieku czterdziestu czterech lat nigdy nie widział.

Takie listy działają jak horoskop. Są ułożone tak, żeby niemal każdy się w nich odnalazł, i dlatego niczego nie oddzielają. Lepiej zacząć od liczb: od ilu IQ uznaje się za wysokie, co z tych tak zwanych oznak się broni i do czego wysoki wynik przydaje się osobie, która go ma.

Wysokie IQ: od ilu się liczy

Matematycznie odpowiedź jest nudna. Średnia leży na setce, więc ponadprzeciętne IQ ma z definicji mniej więcej co druga osoba. Różnicy między 101 a 109 nikt w codziennym życiu nie zauważy, nawet same te dwie osoby.

Dlatego w praktyce mówi się o przedziałach, a ich granice to umowa, nie natura. Na najpopularniejszej skali z odchyleniem standardowym 15 punktów za ponadprzeciętny uważa się zwykle wynik powyżej 115, a za wysokie IQ wynik powyżej 130. Te dwie liczby nie są przypadkowe: 115 to dokładnie jedno odchylenie powyżej średniej, 130 dwa.

IQ (skala z odchyleniem 15)CentylIle osób jest wyżejJak często
11075.około 25%mniej więcej co czwarta osoba
11584.około 16%mniej więcej co szósta
12091.około 9%mniej więcej co jedenasta
13098.około 2%mniej więcej jedna na pięćdziesiąt

Ostatnia kolumna pokazuje, dlaczego przedziałów nie da się czytać jak miarki krawieckiej. Droga ze 100 do 115 oznacza wyprzedzenie mniej więcej jednej trzeciej populacji. Te same piętnaście punktów nieco wyżej, ze 130 do 145, to wyprzedzenie zaledwie około dwóch procent ludzi, bo na górze prawie nikt już nie stoi. Wynik powyżej 145 ma mniej więcej jedna osoba na siedemset.

Wszystkie te liczby obowiązują jednak tylko na swojej skali. Mensa Polska podaje wyniki na skali Cattella z odchyleniem 24 punktów i tam progiem członkostwa jest 148, czyli to samo miejsce w kolejce co 130 u Wechslera; różnice między skalami omawia osobny tekst o tym, jak czytać skalę IQ. Jeśli więc pamiętasz jakąś swoją liczbę, pierwsze pytanie nie brzmi, jak wysoka jest, tylko skąd pochodzi.

Oznaki wysokiego IQ: co się z nich broni

Wróćmy do listy. Punkty, które spotkasz w podobnych zestawieniach, wyglądają prawie zawsze tak:

  • chodzisz spać późno i najlepiej myśli Ci się w nocy
  • na biurku masz bałagan, w którym orientujesz się tylko Ty
  • masz sarkastyczne poczucie humoru i lubisz sobie żartować z innych
  • lepiej Ci w samotności niż w dużym towarzystwie
  • często w siebie wątpisz i z góry przewijasz w głowie, co może pójść nie tak

Spróbuj przy każdym punkcie oszacować, ile osób w Twoim biurze by go odhaczyło. Wyjdzie większość, i tym samym cały problem jest opisany: cecha, którą znajduje u siebie połowa ludzi, nie może oddzielić górnych dwóch procent. Lista nie mierzy inteligencji, mierzy gotowość, żeby się w niej rozpoznać.

To, co faktycznie wiąże się z wynikami w testach, nadaje się dużo gorzej do udostępniania, bo to dokładnie te rzeczy, które testy mierzą. Szybkość, z jaką ktoś łapie zupełnie nową regułę. Pojemność pamięci roboczej, czyli ile informacji utrzymasz naraz w głowie i jeszcze na nich operujesz. Umiejętność przeniesienia wzoru z jednej dziedziny do innej, gdzie na pierwszy rzut oka nie ma czego szukać. U dorosłych dochodzi do tego szerokość słownictwa, która rośnie z tym, ile ktoś przeczyta i przepracuje.

W praktyce widać to raczej po sytuacji niż po charakterze. Daj komuś dziedzinę, o której nigdy nie słyszał, i obserwuj pierwsze dwa tygodnie. Nie to, czy się w niej odnajdzie, bo to uda się prawie każdemu, tylko po jakim czasie. To jedyna „oznaka”, która coś jest warta, i nie da się jej odhaczyć w łóżku z telefonem.

Jeden mit o zdolnych ludziach ma przy tym sto lat i upadł przy pierwszej dużej próbie jego sprawdzenia. Lewis Terman w 1921 roku wybrał około półtora tysiąca kalifornijskich dzieci z wynikiem powyżej 135 i spodziewał się potwierdzić ówczesny obraz kruchego, chorowitego i towarzysko nieporadnego cudownego dziecka. Wyszło mu odwrotnie. Jego grupa była przeciętnie zdrowsza, lepiej rozwinięta fizycznie i raczej lubiana przez rówieśników.

Ten wynik ma haczyk, bo dzieci do badania zgłaszali nauczyciele i pochodziły raczej z zamożniejszych domów. Na jedno jednak wystarczy: samotnictwo ani dziwactwo nie są oznaką wysokiego IQ, raczej przeciwnie.

Uzdolnienie to nie to samo co osiągnięcia

Grupie Termana w życiu wiodło się dobrze. Wyrośli z niej lekarze, prawnicy, inżynierowie i profesorowie, ale żaden z nich nie odmienił swojej dziedziny. Za to dwóch chłopców, których jego sito w młodości nie przepuściło, sięgnęło później po Nagrodę Nobla z fizyki. Całą tę historię razem z późniejszymi badaniami omawia tekst o tym, czy IQ przewiduje sukces.

Ogólna zdolność poznawcza należy przy tym do najlepszych pojedynczych predyktorów wyników w pracy, jak podsumowali Frank Schmidt i John Hunter w 1998 roku. Nowsze przeliczenie, które opublikował Paul Sackett ze współpracownikami w 2022 roku, złagodziło to oszacowanie. Jedno i drugie dotyczy dużych grup ludzi, a o jednym konkretnym człowieku i jego wtorkowej formie statystyka nie mówi nic.

Na Tomaszu ta różnica jest dobrze widoczna. Prowadzi dwa projekty i oba stoją. Zimą kierownik zaproponował mu, żeby jeden zatrzymał, a drugi przekazał; zatrzymał oba, bo oba umiał wytłumaczyć lepiej niż ktokolwiek w pokoju. Zespołem od wiosny kieruje Paweł, którego Tomasz uważa za wolniej myślącego. Paweł jednak w tym samym czasie dowiózł wszystkie cztery rzeczy, które obiecał.

Angela Duckworth nazwała w 2007 roku tę drugą cechę gritem, czyli wytrwałością i zapałem do długoterminowego celu. To nie przeciwieństwo inteligencji ani jej zamiennik. To druga wielkość, i w przypadku Pawła właśnie ona zdecydowała o tym, kto kieruje zespołem.

Jak sprawdzić, czy masz wysokie IQ

Po tej liście Tomasz miał jedno konkretne pytanie: czy za tym wrażeniem coś stoi. Odpowiedzieć na nie można na trzy sposoby, które różnią się ceną, czasem i tym, co z nich wynika.

Najtańszy krok to orientacyjny test online. Klinicznej dokładności nie ma i nie może jej udawać, bo nie wie, czy wypełniasz go po nieprzespanej nocy, a normy opiera na ludziach, którzy trafili do niego przez internet. Na pytanie „czy kręcę się raczej wokół setki, czy przedział wyżej” jednak odpowie i przede wszystkim pokaże, w jakim typie zadań Ci idzie. Pomaga banalne przygotowanie: wyspać się i nie siadać do testu w piątek o jedenastej wieczorem.

Ciekawi Cię, gdzie w tym rozkładzie jesteś Ty? Test IQ ma cztery typy zadań (ciągi liczbowe i zależności, zadania słowne, logiczne i macierze) i limit czasu, a wynikiem jest ogólny rezultat razem z profilem według typu zadań. Porównanie z innymi traktuj jako orientacyjne, a nie jako zmierzoną wartość.

Do psychologa warto iść wtedy, gdy stoi za tym decyzja: podejrzenie uzdolnień u dziecka, opinia, kłopoty z pamięcią albo stan po urazie. W przypadku dzieci i uczniów badanie i opinię wykonuje bezpłatnie publiczna poradnia psychologiczno-pedagogiczna, a taka opinia jest potrzebna na przykład przy staraniu się o indywidualny tok nauki. Dorośli płacą w prywatnym gabinecie zwykle kilkaset złotych. Zaletą nie jest wyższa liczba, tylko przedział zamiast jednej wartości i opinia, w której opisany jest człowiek, a nie sam wynik.

Trzecia droga to Mensa, czyli stowarzyszenie, a nie placówka diagnostyczna. Testuje grupowo i oferuje członkostwo osobom, które mieszczą się w górnych dwóch procentach populacji. Kto od któregokolwiek z tych trzech pomiarów oczekuje potwierdzenia własnej wartości, odejdzie rozczarowany nawet z dobrym wynikiem.

I jeszcze jedna uczciwa uwaga o najwyższych przedziałach. Im wyżej na skali, tym mniej test ma zadań, które tam jeszcze coś rozróżniają, więc różnica między 140 a 155 opiera się na garstce pozycji, a orientacyjny test online w ogóle jej nie wychwyci. Dlaczego liczby krążące wokół najwyższego IQ na świecie są jeszcze mniej wiarygodne, to już osobny temat.

Kiedy wysokie IQ nie pomaga

Keith Stanovich od 2009 roku zwraca uwagę na rzecz, która brzmi prawie jak prowokacja: racjonalność i inteligencja to nie to samo. Ludzie z wysokim wynikiem dają się złapać na te same myślowe skróty co wszyscy inni. Szukają potwierdzenia tego, w co już wierzą, ulegają temu, jak pytanie zostało zadane, i przeceniają informację, którą akurat mają pod ręką. Na tę rozbieżność między zdolnością a osądem Stanovich ma termin dysracjonalność.

W jednej sytuacji wysoka zdolność potrafi być wręcz obciążeniem: kiedy trzeba przyznać się do błędu. Kto szybko buduje argumenty, zbuduje je także pod złą tezę i utrzyma ją dłużej niż ktoś mniej elokwentny. Bystrość nie pracuje tu na rzecz prawdy, tylko na rzecz stanowiska, które ktoś już zajął.

Druga rzecz, której test nie uchwyci, to umiejętność wyprowadzenia myśli na zewnątrz. W zespole nie decyduje, kto pierwszy zobaczy wzór, tylko kto zdąży go wyjaśnić, zanim decyzja zapadnie bez niego. Tomasz przegrywa to regularnie i z inteligencją nie ma to nic wspólnego.

Trzecia to wprawa w byciu przez chwilę kiepskim. Komu większość rzeczy wychodzi za pierwszym razem, ten ma słabo wytrenowany okres, w którym nie wychodzi i trzeba powtarzać. Taka osoba unika potem właśnie tego, co posunęłoby ją najbardziej, bo wygląda przy tym na nieporadną. Kiedy ostatnio zdarzyło Ci się robić coś, co wychodzi Ci ewidentnie słabo, i trzymać się tego dłużej niż przez dwa wieczory?

Co dalej z wynikiem powyżej przeciętnej

Liczby można użyć na dwa sposoby. Jako etykiety, co jest najprostsze i najmniej przydatne: etykieta niczego nie zmieni, da tylko spokój, który za tydzień wyparuje. Albo jako mapy, a to już coś innego. Ciekawy nie jest wynik ogólny, tylko miejsce, w którym profil się łamie.

Powiedzmy, że wychodzi Ci przedział powyżej 115, a w środku jest różnica: macierze i zadania liczbowe powyżej Twojej średniej, słowne poniżej. W praktyce oznacza to, że wzór w złożonym zadaniu zobaczysz szybciej niż inni, ale wytłumaczenie go innym zajmie Ci więcej czasu, niż się spodziewasz. Rozwiązaniem nie jest trenowanie słownictwa, tylko zapisanie sobie trzech zdań z wyprzedzeniem.

Odwrotny profil wygląda inaczej. Mocna część słowna i słabsze macierze należą zwykle do osób, które dobrze opisują nawet to, czego jeszcze nie mają przemyślanego. Przydatna jest wtedy zasada niemal niewygodna: najpierw zapisać liczby, dopiero potem zdanie.

Do profilu stosuje się jednak ta sama ostrożność co do wyniku ogólnego. Różnice o kilka punktów to szum, jeden pomiar to migawka jednego dnia, a nawet świetny wynik pozostaje wynikiem testu, nie opisem człowieka. Słabsza kategoria nie oznacza też, że sobie w niej nie poradzisz; oznacza tylko, że będzie Cię kosztować więcej energii.

Tomasz w końcu zrobił test w niedzielę rano. Wyszedł mu przedział powyżej 115, czyli solidnie ponad przeciętną, choć nie wyjątkowość, którą obiecywała lista. Najmocniej wypadły zadania logiczne, najsłabiej część słowna. Żadnej etykiety z tego nie ma. Na zebrania chodzi jednak od tamtej pory z trzema zdaniami zapisanymi wcześniej, a jeden z dwóch stojących projektów wreszcie przekazał.

Polecany test

Wypróbuj Test IQ

Jak szybko myślisz? 40 pytań, które sprawdzą logikę, język i myślenie przestrzenne.

Rozpocznij test

Więcej artykułów w kategorii Psychologia i dobrostan

Wybierz język

Otworzymy tę stronę w wybranym języku. Jeśli nie jest jeszcze przetłumaczona, trafisz na stronę główną.

Używamy plików cookie

Niezbędne pliki cookie odpowiadają za logowanie i płatności. Za Twoją zgodą mierzymy też ruch na stronie, aby wiedzieć, co ulepszyć. Polityka prywatności