Bez rejestracji

Sprawdź w 5 minut, jaką masz osobowość i jaki zawód do Ciebie pasuje

Sprawdź w 5 minut, jaką masz osobowość.

Gotowe w kilka minut · 24 testy w jednym miejscu

Gotowe w kilka minut · 24 testy w jednym miejscu

Strona główna / Poradniki / Kariera i zawód / Praca dla kreatywnych ludzi: 20 zawodów i test typu artysty
Kariera i zawód

Praca dla kreatywnych ludzi: 20 zawodów i test typu artysty

Praca dla kreatywnych ludzi poza galerią: 20 zawodów od marketingu przez UX po rzemiosło i gastronomię, dwie kombinacje typów i test predyspozycji.

Ola jest księgową, a w czwartkowe wieczory siada przy kole garncarskim. W domu ma półkę z czterdziestoma dwoma kubkami, trzy sprzedała sąsiadce, resztę rozdała. Kiedy ktoś pyta, czemu nie robi tego na poważnie, macha ręką: z ceramiki przecież nikt się nie utrzyma.

To zdanie ma jedną wadę. Ola przyniosła je z otoczenia gdzieś w wieku osiemnastu lat i od tamtej pory używa go jak faktu, choć nie zna ani jednej osoby, która utrzymywałaby się z pracy twórczej i głodowała. Zna tylko ludzi, którzy nie spróbowali.

Między osobą kreatywną a artystą na wolnym rynku jest tymczasem dużo miejsca. Mieszka w nim większość tych, którzy płacą czynsz z tworzenia, i prawie nikt z nich nie ma wystawy w galerii.

Typ artystyczny to nie to samo co artysta

Sześć typów zainteresowań, na których do dziś opierają się testy zawodowe, opisał psycholog John Holland w 1959 roku, a do obecnej postaci doprowadził w 1997: realistyczny (R), badawczy (I), artystyczny (A), społeczny (S), przedsiębiorczy (E) i konwencjonalny (C). W opisie typu artystycznego nie znajdziesz pędzla ani sceny. Jest w nim coś innego: chęć do zadań, które nie mają jednego dobrego rozwiązania, niechęć do sztywnej procedury i potrzeba włożenia w pracę kawałka siebie.

Takie zadanie znajdzie się w studiu brandingowym, na budowie, w kuchni i w redakcji. Typ artystyczny w agencji szuka sposobu, żeby powiedzieć coś, czego jeszcze nikt nie powiedział. W kuchni układa menu z tego, co rano przywieźli. W stolarni interesuje go przede wszystkim to, jak stół ma wyglądać, a nie tylko jak go złożyć.

Teresa Amabile w 1996 roku opisała kreatywność jako połączenie trzech rzeczy: umiejętności w dziedzinie, twórczego myślenia i motywacji wewnętrznej. Pomysł to więc tylko jedna trzecia. Bez warsztatu zostanie w głowie, bo nie ma go kto zrobić, a bez motywacji wewnętrznej warsztat skurczy się do odbębniania zleceń.

Z tych samych badań wynika też coś, co kłóci się ze zdrowym rozsądkiem. Twórczy wynik spada w chwili, gdy człowiek pracuje ze świadomością, że ktoś będzie go na bieżąco oceniał i nagradzał za efekt. Nie znaczy to, że z tworzenia nie da się żyć. Znaczy to, że różnicy między dobrym a marnym kreatywnym stanowiskiem nie robi branża, tylko to, ile dostajesz w niej swobody i jak często ktoś zagląda Ci przez ramię.

Jak poznać, że to typ artystyczny

Zdanie „jestem osobą kreatywną” do podejmowania decyzji się nie nadaje, bo przyznaje się do niego prawie każdy. Bardziej przydatne jest przyjrzenie się konkretnym sytuacjom w pracy i temu, co z Tobą robią.

Co ładuje typ artystyczny Co go dobija Zdanie, które o sobie mówi
Zadanie, które nie ma jednego dobrego rozwiązania Procedura krok po kroku, od której nie wolno odejść „Daj mi cel, nie instrukcję.”
Swoboda formy, nawet przy narzuconym temacie Szablon, do którego tylko wpisuje się tekst „Tak to już widzieli tysiąc razy.”
Praca, po której widać charakter pisma Efekt, który tak samo zrobiłby ktokolwiek inny „Pod tym mogę się podpisać.”
Materiał i warsztat, którymi można się bawić Gotowa rzecz, w której nie wolno już nic zmienić „To jeszcze nie to.”

Do typu artystycznego przykleja się mit, że taki człowiek musi być chaotyczny, niesłowny i pracować po nocach. W modelu Hollanda typ artystyczny stoi naprzeciw konwencjonalnego (C), czyli naprzeciw zamiłowania do porządku, zasad i dokładnych liczb. Wynika z tego niechęć do rutyny, a nie niezdolność do dotrzymania terminu. Ludzie, którzy latami żyją z tworzenia, mają w swoim sposobie pracy często więcej porządku niż ich otoczenie, bo bez niego nie oddaliby niczego.

Spróbuj odpowiedzieć na jedno pytanie, uczciwie i bez świadków: kiedy ostatnio zdarzyło Ci się dokończyć coś tylko dlatego, że sprawiało Ci to frajdę, i nie miało znaczenia, czy ktoś to zobaczy? Odpowiedź „w zeszłym miesiącu” i odpowiedź „nie pamiętam” prowadzą do dość różnych kroków.

Dwadzieścia zawodów, z których typ artystyczny się utrzyma

Poniższy wybór łączy jedna rzecz: płaci się w nich za tworzenie, a popyt nie zależy od tego, czy zauważy Cię kurator. Przy każdym zawodzie jest krótko, dlaczego pasuje typowi artystycznemu i skąd w nim płyną pieniądze. Kwot tu nie ma, bo różnią się w zależności od regionu, doświadczenia i tego, czy pracujesz na etacie, czy na własny rachunek.

Marketing i komunikacja

  • Copywriter szuka do każdego zlecenia innego sposobu, żeby coś powiedzieć; utrzymują go budżety firm na komunikację, nie sprzedaż własnych książek.
  • Art director prowadzi wizualny pomysł kampanii od pierwszego szkicu do gotowej rzeczy i odpowiada za to, żeby całość się trzymała; najczęściej zatrudnia go agencja albo dział marketingu.
  • Specjalista od mediów społecznościowych tworzy codziennie, a format zmienia mu się pod rękami szybciej niż gdziekolwiek indziej; popyt sięga od małych marek po instytucje.
  • Projektant identyfikacji wizualnej buduje cały system wizualny marki, nie tylko logo; pracuje w studiu albo na własny rachunek dla kilku klientów rocznie.

Produkt i digital

  • Projektant UX wymyśla, jak się korzysta z aplikacji; tworzenie spotyka się tu z obserwowaniem ludzi, a decyzje opierają się na testach.
  • Grafik robi wszystko od składu po opakowania; najstabilniejsze bywają nudne, powtarzalne zlecenia, które opłacają miejsce na ciekawe.
  • Motion designer wprawia w ruch statyczną grafikę; popyt rośnie razem z wideo, którego potrzebuje dziś prawie każda firma.
  • Projektant gier układa zasady i przebieg gry; branża jest konkurencyjna, za to można do niej wejść z portfolio zamiast dyplomu.

Rzemiosło i przestrzeń

  • Stolarz projektant nie kopiuje katalogu, tylko projektuje mebel na wymiar wnętrza; pieniądze płyną ze zleceń od domów i mniejszych firm.
  • Złotnik łączy precyzyjne rzemiosło z projektowaniem; oprócz własnej twórczości utrzymują go naprawy i przeróbki, na które zawsze jest popyt.
  • Florysta pracuje z materiałem, który wytrzymuje kilka dni, więc tworzy wciąż od nowa; śluby i zlecenia firmowe przynoszą więcej niż sprzedaż przy ladzie.
  • Projektant wnętrz rozwiązuje jednocześnie przestrzeń, światło i budżet; zlecają mu deweloperzy, lokale usługowe i ludzie remontujący mieszkanie.

Gastronomia i wydarzenia

  • Kucharz tworzy codziennie od nowa, a informację zwrotną ma po dwudziestu minutach na talerzu; droga prowadzi od stanowiska przez zastępcę szefa kuchni do własnego menu.
  • Cukiernik łączy precyzję z wyglądem; torty na zamówienie to branża, w której można zacząć od małej skali i rosnąć razem z popytem.
  • Event manager buduje z przestrzeni, światła i programu jednorazowe przeżycie; płacą mu firmy, miasta i organizatorzy prywatnych uroczystości.
  • Scenograf wymyśla otoczenie dla teatru, filmu i wystaw; scenografię zamawiają dziś także firmy na swoje wydarzenia, nie tylko instytucje kultury.

Słowo i obraz

  • Redaktor wybiera, skreśla i nadaje tekstowi formę; oprócz mediów zatrudniają go wydawnictwa i firmy z własnymi treściami.
  • Fotograf najczęściej utrzymuje się z produktu, portretu i reportażu; wolną twórczość raczej się z tego finansuje.
  • Ilustrator rysuje dla książek, marek i aplikacji; dużo pracy przychodzi dziś z zagranicy, bo obrazek nie potrzebuje tłumaczenia.
  • Architekt łączy tworzenie z techniką i przepisami; dojście do uprawnień trwa długo, ale to jeden z niewielu zawodów, w których pomysł buduje się z betonu.

A + E czy A + I? Dwie kombinacje, dwie kariery

Model Hollanda nie pracuje z jedną literą, tylko z ich kolejnością. Dwie osoby z tym samym typem artystycznym na pierwszym miejscu mogą mieć zupełnie inną pracę, zależnie od tego, co wyjdzie im na drugim. W zawodach twórczych najlepiej widać to na parze: przedsiębiorczy i badawczy.

A + E oznacza tworzyć i jednocześnie sprzedawać. Taka osoba otwiera własne studio, prowadzi zespół w agencji, sprzedaje swoje prace na targach rękodzieła i w internecie, a rozmowy z klientem raczej ją cieszą, niż wyczerpują. Haczyk polega na tym, że handel nie jest dodatkiem do pracy, tylko mniej więcej połową czasu. Monika po pięciu latach w agencji otworzyła własne studio graficzne, a pierwszy rok opisuje głównie jako telefony i oferty, nie jako rysowanie.

A + I tworzy wolniej i z solidnym przygotowaniem. Pasuje mu projektowanie oparte na badaniach, architektura, wizualizacja danych, typografia albo praca redakcyjna, czyli miejsca, w których przed tworzeniem najpierw coś się ustala. Szukanie zleceń zwykle go nie cieszy, więc lepiej czuje się na etacie albo w większym studiu, gdzie handlem zajmuje się ktoś inny.

Trzecia częsta kombinacja, A + S, prowadzi do przekazywania: nauczyciel plastyki, prowadzący warsztaty, programy w domach kultury i muzeach, po specjalistycznym szkoleniu także arteterapia. Tworzenie nie jest tu celem, tylko narzędziem pracy z ludźmi. Jeśli z kolei codzienny kontakt z ludźmi Cię wysysa, przejrzyj, jaka praca dla introwertyka ma sens; sporą część zawodów twórczych da się wykonywać w ciszy.

Test, czy typ artystyczny naprawdę u Ciebie prowadzi

Zostaje pytanie, na które przy biurku odpowiada się źle: czy typ artystyczny naprawdę u Ciebie prowadzi, czy to tylko najgłośniejsza część wolnego czasu? Różnica jest praktyczna. W pierwszym przypadku warto szukać pracy, w której tworzy się codziennie. W drugim raczej roli z twórczym kawałkiem, a resztę energii zostawić na własne projekty.

Pomoże się w tym zorientować darmowy test predyspozycji zawodowych. Przy każdej czynności zaznaczasz na skali, jak bardzo by Cię cieszyła, a całość zajmuje kilka minut. Po odblokowaniu wyniku dostajesz trzyliterowy kod Hollanda i przegląd zawodów, w których dobrze radzą sobie ludzie o podobnym profilu. Traktuj go jak mapę, nie jak wyrok: pokazuje, gdzie szukać, a nie co masz robić. Jeśli zamiast jednego kierunku krąży Ci po głowie pięć, przyda się tekst dla tych, którzy myślą: nie wiem, co chcę robić w życiu.

Oli wyszedł typ artystyczny na pierwszym miejscu, a zaraz za nim konwencjonalny, czyli dwie rzeczy, które w modelu stoją naprzeciw siebie. Dość dokładnie tłumaczy to, dlaczego liczby jej nie przeszkadzają i dlaczego jednocześnie jest jej przy nich ciasno. Takie kombinacje nie są częste, ale istnieją i nie są błędem pomiaru.

Praca twórcza bez głodowania

Najdroższy błąd przy przejściu do zawodu twórczego to skok. Ktoś składa wypowiedzenie, rzuca się na wolny rynek i odkrywa, że kupił sobie rok niepewności, żeby robić to, co wcześniej robił wieczorami dla przyjemności. Herminia Ibarra w 2003 roku opisała na przykładzie ludzi zmieniających branżę, że kierunku zwykle nie znajduje się przez rozmyślanie, tylko przez próbowanie: małe projekty z końcem i nowi ludzie z branży.

Obok etatu da się zrobić kilka rzeczy. Portfolio buduje się z trzech dopracowanych prac, nie z trzydziestu szkiców, bo zleceniodawca kupuje dowód, a nie potencjał. Jedno płatne zlecenie, choćby za małe pieniądze, pokaże więcej niż rok rozważań: dopiero przy płacącym kliencie wychodzi, czy cieszy Cię też to, co wokół tworzenia, czyli ustalenia, terminy i poprawki. Warto też znać dwie, trzy osoby, które robią to na pełen etat; od nich ceny i warunki poznasz dokładniej niż z internetu.

Druga droga jest często pomijana, choć bywa łatwiejsza. Twórczy kawałek ma w sobie mnóstwo ról, których nikt nie ogłasza jako kreatywnych: nauczyciel, który sam układa swoje lekcje, osoba w dziale kadr, która projektuje rekrutację, product manager, który wymyśla, jak rzecz ma działać. Kiedy w pracy brakuje Ci tylko przestrzeni, zwykle taniej jest ją wynegocjować niż zmieniać zawód. Jak poskładać taką pracę, opisuje tekst o tym, jak znaleźć pracę, którą lubisz.

Uczciwie trzeba też powiedzieć o ryzyku, które przy hobby zamienionym w działalność pojawia się regularnie. W chwili, gdy tworzenie zaczyna płacić czynsz, dochodzi do niego termin, zleceniodawca i jego gust. Marek przez dziesięć lat malował dla siebie, potem dwa lata utrzymywał się z ilustracji dla reklamy, a od tamtej pory znowu rysuje wieczorami, bo praca zrobiła z jego ulubionego zajęcia obowiązek. Nie musi tak się skończyć, ale warto się z tym liczyć i zostawić sobie choć jedną rzecz, którą robisz bez zlecenia.

Ola nie złożyła wypowiedzenia. Umówiła się z kawiarnią naprzeciwko biura, że zrobi dla nich czterdzieści kubków do lokalu, i pierwszy raz wzięła pieniądze za ceramikę. Kosztowało ją to trzy weekendy, po odjęciu materiału zarobek wyszedł prawie zerowy, a szkliwo musiała dwa razy poprawiać. Najbardziej zaskoczyło ją, że nie przeszkadzały jej ustalenia z kierowniczką kawiarni. Tej informacji nie dostałaby przy kole.

Polecany test

Wypróbuj Test osobowości

Czy wykonujesz pracę, która do Ciebie pasuje? Odkryj swój profil zawodowy i znajdź zawód, w którym zabłyśniesz.

Rozpocznij test

Więcej artykułów w kategorii Kariera i zawód

Wybierz język

Otworzymy tę stronę w wybranym języku. Jeśli nie jest jeszcze przetłumaczona, trafisz na stronę główną.

Używamy plików cookie

Niezbędne pliki cookie odpowiadają za logowanie i płatności. Za Twoją zgodą mierzymy też ruch na stronie, aby wiedzieć, co ulepszyć. Polityka prywatności